niedziela, 27 listopada 2011

Twórczość

Była pełna nadziei , uśmiechu, radości z niedawno zagojoną blizną z przeszłości. Która ciąży na niej od dzieciństwa całego , gdy zostawił ją samą ojciec najdroższy . Wiarę w siebie straciła w młodości gdy porównywana była do idealności. Której nigdy dorównać nie umiała , bo za mało siły w sobie miała. Przez rówieśników wciąż nie lubiana bo swoje uczucia okazywała. To co myślała tak że mówiła , bo prawdomówność sobie ceniła. Lecz pecha miała całkowitego co do MIŁOŚCI , niby nic ważnego. Lecz przez swojego pecha , wiarę wciąż traciła w człowieka . Aż oparcie znalazła w przyjaźni która nabiera coraz większej wartości w młodości. Dzięki przyjaźni nabrała nadziei tego uśmiechu i radości chęci do życia i przyjemności z codzienności

2 komentarze: